Oczami wyobraźni

 

. . .

Dotykam Cię.

Delikatnie łaskoczę po brzuchu.

Czujesz motyle?

Są takie lekkie.

Jak włosy, fruwające z każdym następnym oddechem.

Dotykam Cię, a Ty pozwalasz, bym gardził dobrym wychowaniem.

Roztapiasz się.

Przenikam przez Ciebie, jak woda przez chłonącą ją gąbkę.

Spoglądam Ci w oczy.

Widzę płonącą pochodnię.

Wylane na ciało krople słonego potu parują z podniecenia.

Oczami wyobraźni dostrzegam, że dobrze Ci ze mną w łóżku.

Oczami wyobraźni dostrzegam, że coś nas kiedyś łączyło…

          . . .

          Mateusz Szulc

            <-Inne